Snorkel – nie snooker, snolker czy komin 🙂

Służy przede wszystkim do wstępnej selekcji zasysanego przez silnik powietrza.

Standardowo, nasze auta pobierają powietrze praktycznie bezpośrednio do puszki filtra powietrza z okolic komory silnika. Bo to zazwyczaj tam producenci montują chwyty powietrza.

Dzięki umiejscowieniu chwytu powietrza wyżej, mamy większe szanse że do naszego filtra dostanie się mniej kurzu. Dla aut które poruszają się w typowo piaskowym-pustynnym terenie warto wyposażyć snorkel zamiast w klasyczną nakładkę w tzw wstępny filtr cyklonowy. Uniemożliwia on dostanie się do puszki filtra drobinek piasku.

Kurz to jedno, woda to drugie i w off-roadzie równie często spotykane.

Dzięki montażu snorkela, poprawia się głębokość brodzenia auta. Minimalizujemy dzięki temu szanse na to iż auto „zaciągnie” wodę podczas przejazdu przez wodę. Oczywiście posiadanie snorkela nie czyni z naszego auta amfibii. Jest to jednak pierwszy krok aby auto taką amfibią było.

Z powodów dostępności materiałów coraz lepszej jakości, odchodzi się w popularnych modelach aut od samodzielnej budowy snorkeli. W tej chwili dobre jakościowo snorkele z tworzywa sztucznego odpornego na uszkodzenia można (w zależności od modelu auta) kupić już od 300zł. Snorkel taki oprócz głównego zadania dla jakiego został zaprojektowany, będzie idealnie pasował do np. przetłoczeń błotnika czy ramki szyby. Dodatkowo jego górna część została zaprojektowana tak, aby przypadkowa woda, nie wpłynęła do rury snorkela, a została na zewnątrz rury dzięki specjalnym otworom spływowym.

K.

foto – arb.pl & CCL